Uzależnienia od alkoholu, leków, seksu i Internetu - tymi problemami zajmowali się uczestnicy konferencji poświęconej uzależnieniom, a odbywającej się w ramach Święta Trzeźwości. Naukowców i lekarzy gościł Urząd Miasta, a najwięcej miejsca w referatach zajmowało uzależnienie od alkoholu jako problem może najlepiej zbadany i zdiagnozowany, jednak przyczyniający też najwięcej problemów terapeutom jako najbardziej powszechny. Ciekaw jestem czy akcje społeczne w ramach dnia trzeźwości przynoszą w ogóle jakieś korzyści. O tych sprawach się oczywiście nie pisze. Ale to nie prawda, że w tym dniu mniej osób rozbiło się "po pijaku" samochodami czy też po narkotykach. Zdarzył się tego dnia nawet dość śmieszny incydent w którym na szczęście wszyscy przeżyli ale i tak atrakcja jaką poczęstowała wycieczkowiczów pewna legniczanka zaskoczyła wszystkich kiedy podczas jazdy zaczęła uprawiać sex ze swoimi kolegami w aucie. W istocie oczywiście auto do kasacji a młodzi ludzie poranieni. Tego dnia zginęło tyle samo osób co w zwyczajną sobotę mówiąc zwyczajnie. Dzień który był obchodzony przez naukowców był dniem obchodzonym przez urzędników a nie ludzi którzy powinni się do niego stosować. Jakby wprowadzić tego dnia kary pieniężne za jazdę samochodem albo w ogóle zakaz jazdy pod ostrzeżeniem całkowitego zabrania prawa jazdy nie było by takich przypadków. Ale urzędnicy wolą wymyślać swoje wyimaginowane święta. A nie skupiają się na najważniejszym czyli. Niesienia pomocy potrzebującym i sprawiania by polskie prawo było za zwykłym szarym obywatelem a nie za ludźmi którzy mają pieniądze albo za tymi którzy nie mają nic w głowach poza chęcią stania się despotom i monopolistom. Dlatego takie uzależnienia jak sex uprawiany przez nastolatków, narkotyki i alkohol będzie nadal społecznym problemem którego raczej przez długi czas nie pozbędziemy się z naszego pięknego ale też bardzo zakręconego "jak słoik kiszonych ogórków na zimę" kraju. Pozostaje mieć tylko nadzieję, że nasze dzieci będą miały lepiej...